Zaawansowana ciąża

Pamiętacie te tygodnie, w czasie których dziecko było na tyle duże, każda próba zmiany pozycji uzmysławiał prawdę Wam o odmiennym stanie, z nosa lało się, podobnie jak pod pachami, miałyście nagłe zmiany samopoczucia i wrażenie, że że dziecko nigdy się nie urodzi, że zawsze będziecie nosić stale rosnący brzuch?
W ostatnich miesiącach ciąża pokazuje, jak uczyć się cierpliwości. To chwile, kiedy rzeczywistość staje w miejscu, a każda minuta jest podobna do kolejnej.
To ważne, bo w ten sposób życie przygotowuje nas do rewolucja, która ma pojawić się po narodzinach dziecka. Gdy niemowlę ma kilka tygodni, wstrzymujemy oddech. Każdy dzień wygląda podobnie i pozostaje wrażenie, że nasze życie jest niewiarygodnie schematyczne.
Na samym końcu ciąży wiele z nas zauważa u siebie problem ponadto z odpoczynkiem. Trudno zamknąć oczy oraz zrelaksować się, bo przeszkodę stanowią emocje, jak i hormony. Kiedy tak naprawdę zaczyna się ta ciemniejsza strona macierzyństwa? Kiedy brzuch dramatycznie rośnie i rzeczywistość zaczyna nas przerastać? Kiedy jest ta chwila, kiedy założenie butów to trudne wyzwanie, nie pisząc o ich wiązaniu? Prawda jest taka, że dla każdego ta granica istnieje gdzie indziej. W mojej ocenie jest ona gdzieś po 30 tygodniu ciąży. Wiem, że wyjątkowo trudno było, gdy przyszedł 37 tydzień ciąży.
Może być to spowodowane tym, że do tego czasu spędzałam sporą część dnia na obowiązkach zawodowych, funkcjonowałam na wysokich obrotach, byłam niezależna. W kolejnych dniach było mi coraz ciężej. To powodowało jakiś taki wewnętrzny gniew.