Zaawansowana ciąża

Pamiętacie te tygodnie, w czasie których dziecko było na tyle duże, każda próba zmiany pozycji uzmysławiał prawdę Wam o odmiennym stanie, z nosa lało się, podobnie jak pod pachami, miałyście nagłe zmiany samopoczucia i wrażenie, że że dziecko nigdy się nie urodzi, że zawsze będziecie nosić stale rosnący brzuch?
W ostatnich miesiącach ciąża pokazuje, jak uczyć się cierpliwości. To chwile, kiedy rzeczywistość staje w miejscu, a każda minuta jest podobna do kolejnej.
To ważne, bo w ten sposób życie przygotowuje nas do rewolucja, która ma pojawić się po narodzinach dziecka. Gdy niemowlę ma kilka tygodni, wstrzymujemy oddech. Każdy dzień wygląda podobnie i pozostaje wrażenie, że nasze życie jest niewiarygodnie schematyczne.
Na samym końcu ciąży wiele z nas zauważa u siebie problem ponadto z odpoczynkiem. Trudno zamknąć oczy oraz zrelaksować się, bo przeszkodę stanowią emocje, jak i hormony. Kiedy tak naprawdę zaczyna się ta ciemniejsza strona macierzyństwa? Kiedy brzuch dramatycznie rośnie i rzeczywistość zaczyna nas przerastać? Kiedy jest ta chwila, kiedy założenie butów to trudne wyzwanie, nie pisząc o ich wiązaniu? Prawda jest taka, że dla każdego ta granica istnieje gdzie indziej. W mojej ocenie jest ona gdzieś po 30 tygodniu ciąży. Wiem, że wyjątkowo trudno było, gdy przyszedł 37 tydzień ciąży.
Może być to spowodowane tym, że do tego czasu spędzałam sporą część dnia na obowiązkach zawodowych, funkcjonowałam na wysokich obrotach, byłam niezależna. W kolejnych dniach było mi coraz ciężej. To powodowało jakiś taki wewnętrzny gniew.

Reklamy

Dzieci malują

Chęć do malowania, rysowania kresek oraz na początku bazgrołów towarzyszy moim dzieciom właściwie od początku. Nawet nie jestem w stanie ustalić, w jakim momencie to się wszystko zaczęło, ale niewątpliwie gdzieś około pierwszych urodzin, kiedy maluchy mogły bez kłopotu utrzymywać kredki w ręku.
Na samym wstępie przecież kłopotem było niewyjeżdżanie poza kartkę A4, z drugiej strony bardzo szybko byłam w stanie spostrzec duże postępy we wspomnianym zakresie. Wiele się zmieniło, gdy dzieci coraz więcej mogły rysować. Z czasem też zrozumiały, że nie opłaca się mazać po ścianach, jednak i ten etap nie mieliśmy wyjścia musieliśmy przetrwać. Dzisiaj co prawda jeszcze nie są w stanie zmieścić się w pewnych ramach, to coraz częściej zestawiają dobre barwy i dopasowują je do odpowiedniego miejsca. W ten sposób często trawa jest zielona, a słońce takie jakie powinno być żółte.
Powiem szczerze, że malowanie i kolorowanie to miłe zajęcie dla nas wszystkich, który jest miły dla całej rodziny. Chwile w ten sposób mijają weselej i jest dla nas wszystkich bardziej inspirujący, a przecież o to chodzi, by tak właśnie było…